poniedziałek, 27 stycznia 2014

Słodko...

     Dzisiaj Jasiu poszedł do przedszkola po ponad dwumiesięcznej nieobecności. Choroba, święta, potem "kwarantanna" ze względu na Piotrusia. Nie mogłam się już doczekać tego momentu, bo zajmowanie się dwójką maluchów to spore wyzwanie. Tym bardziej, że mój trzylatek jest dosyć monotematyczny. Możemy się bawić we wszystko, pod warunkiem, że związane jest to z ciuchciami! Blee... Naprawdę bardzo trudno zainteresować go czymś innym, a wierzcie mi: próbowaliśmy! Nawet książeczki są o przygodach lokomotyw, z LEGO budujemy ciuchcie i zajezdnie, itd.

     Jasiowi spodobało się robienie pierniczków w grudniu, więc uczepiłam się tej myśli i postanowiłam kontynuować nasze wspólne pieczenie. Za nami babeczki waniliowe, a także ciasteczka owsiane. Przepis pojawił się już na moim blogu, gorąco wszystkim polecam. Zawsze się udają, a do tego są bardzo smaczne!

     Nie ma to jak ciastko z czymś smacznym do picia, np. herbatką lub kawą, prawda? Myślę, że kartka doskonale pasuje nie tylko do moich upodobań...



     Kartka uniwersalna, może stanowić zaproszenie, albo swoiste wyznanie miłosne... 

***
Miałabym prośbę do wszystkich zaglądających. Gdybyście mieli jakieś nieskomplikowane przepisy na słodkości, takie do robienia z dziećmi, to byłabym wdzięczna za udostępnienie. Można wpisywać w komentarzu, przesyłać na maila, albo chociaż linki do odpowiednich stron. Będę bardzo wdzięczna!

Pozdrawiam ciepło:)