środa, 19 stycznia 2011

Beksa?

Okazuje się, że mam trochę zaległości kartkowych. Mam kilka jeszcze niepublikowanych, może to i dobrze?Kartka powstała w dniu, kiedy miałam ochotę na kolor niebieski.
Wszyscy twierdzą, że kobiety w ciąży są humorzaste i niestabilne emocjonalnie. Mogę potwierdzić, ale to co teraz ze mną się dzieje to szok. Całe dwa dni ryczałam jak bóbr. Byłam zawiedziona, że mimo starań nie mam pokarmu, aby wykarmić syna piersią. Moje marzenie legło w gruzach. Na szczęście Mąż ma do mnie cierpliwość i jakoś mnie przekonał, że to nie koniec świata. Dziecko karmione butelką też ma szanse rosnąć zdrowo. 
Mam nadzieję, że płaczliwość minie w miarę szybko, bo sama z sobą się męczę...
Położna środowiskowa trafiła mi się świetna. Bardzo miła i kompetentna kobieta. Świetnie pokazuje i tłumaczy świat malucha. W ciąży przeczytaliśmy mnóstwo artykułów i książki, ale jednak najlepiej jak ktoś pokaże co i jak. Jestem Pani Eli bardzo wdzięczna za pomoc i wsparcie.