środa, 29 czerwca 2011

Wróciłam

Wyjechałam na długi weekend do rodziny, wróciłam w niedzielę, jest środa wieczór, a ja dopiero usiadłam do kompa i nadrabiam zaległości. Niestety, takie wyjazdy totalnie rozbijają rytm dnia. Ale od początku.
Dwa dni spędziłam u rodziców i rodzinki siostry. W końcu trochę dłużej mogliśmy porozmawiać, wszyscy poznali lepiej Jasia. Były spacery, odwiedziny Jura Parku, opijanie pierwszego ząbka u Klaudusi, kuzynki Jasia.
Jasiu z kuzynem Kubą      
W Parku Dinozaurów
Kolejne dwa dni minęły u teściów na działce, w lesie, nad jeziorem. Pogoda była średnia, ale i tak były grille, spacery po pieczywo do piekarni, dyskusje i zwyczajne rozmowy. 
Dziadek czyta Lokomotywę - bezcenne
Czas minął szybko, było miło, ale jak to mówią: wszędzie dobrze, ale w domku najlepiej...


Przed wyjazdem zrobiłam dwie karteczki, ale pokażę je trochę później, jak już dotrą do adresatki...:)


Dziękuję wszystkim za odwiedziny, za miłe słowa, będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Zapraszam ponownie.

1 komentarz:

  1. kocham was:P
    super blog mój ulubiony
    W.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz mi komentarz :)