czwartek, 21 kwietnia 2011

Pakowanie...

Jestem już na wyjeździe świątecznym! Udało nam się jakoś spakować, chociaż to graniczyło z cudem. Nasza trójka, a właściwie czwórka, bo jest jeszcze kot, potrzebuje mnóstwa rzeczy!!! Dla dziecka łóżeczko turystyczne, ciuchy, paczka pampersów, butelki, podgrzewacz, trochę jedzenia (kupię na miejscu), leżaczek, matę edukacyjną, no i wózek. Kot na szczęście ma dodatkową kuwetę tu na miejscu, ale jedzenie i miski trzeba mu zaprać. Zapomniałam o drapaku... Dla mnie tylko trochę ciuchów (trochę, bo tylko trochę mam, jeszcze nie mieszczę się we wszystko sprzed ciąży) i kosmetyki. Mąż ma dodatkową torbę, bo zawsze jak przyjeżdżamy chodzi na siatkówkę. Oprócz naszych rzeczy wieźliśmy wieżę dla teściów, którą udało nam się kupić przed wyjazdem, oraz prezent w postaci tablicy do pisania dla mojego chrześniaka. Uff...Stwierdziliśmy, że chyba będziemy musieli kupić nowe auto, koniecznie KOMBI...HEHEH... 
Przedwczoraj zrobiłam jeszcze karteczkę na urodziny dla kuzynki męża.

Nie wiem czy będę miała jeszcze czas pisać, w związku z tym życzę wszystkim odwiedzającym mojego bloga 
dużo zdrowia w te święta, mnóstwo słońca, radości i spotkań w gronie najbliższych!

3 komentarze:

  1. My również życzymy Waszej czwórce Wesołych Świąt Wielkanocnych :)
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze kilka wyjazdów i sztukę pakowania opanujesz do perfekcji - jak niemal każda Mama ;) a najzabawniejsze jest to że im większe dziecko tym więcej zabierać trzeba - ulubiona zabawka, miś do spania, książeczki do czytania i cała masa ciuchów .... a na koniec i tak okaże się, że czegoś całkiem ważnego nie zabrałaś ;)
    Pozdrawiam
    :)
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz mi komentarz :)