Troszkę zabrakło śniegu, ale i bez tego moje święta były świetne. Mikołaj pobuszował na blogu i dostałam m.in. zestaw książek. Teraz tylko muszę się zaszyć gdzieś w kąciku z kubkiem gorącej, białej herbatki, z kawałkiem makowca na talerzyku...
Dziękuję za odwiedziny!