poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Leniuchowania c.d.

Tak, tak, leniuchujemy sobie na działeczce. A co! Szkoda, że pogoda taka kapryśna. Rano zimno, w południe pojawia się trochę słońca, a po południu deszcz! Podobno od jutra ma być cieplej... Leżymy sobie z Jasiem na trawie (oczywiście nie bezpośrednio) i bawimy! Zapomniałabym: synek w od dwóch dni ładnie siedzi! Sam i rzecz jasna bardzo to lubi! Hehe, śmiejemy się, że lada moment zacznie nam biegać!
Standardowo tutaj nie gotuję, no ale czasami trzeba jeść, więc trzeba się przemóc. Karteczek też nie robię, wymęczyłam tylko zakładkę do książki na urodziny męża. Jakoś brak mi pomysłów, nie mogę się skupić itd. Może w tym tygodniu?!?
Czytam też wspomnienia wujka z czasów jego dzieciństwa, gdy rodzina została przesiedlona w latach 1939-45. O tym jednak napiszę innym razem.
Życzę wszystkim zaglądającym ciepłego sierpnia, dużo pozytywnej energii i uśmiechu każdego dnia!
Na koniec fotka Jasia z jego pierwszą chrupką:


6 komentarzy:

  1. Śliczny synek. Trochę "zazdraszczam" leniuchowania:)
    U mnie dwutygodniowy urlop dobiegł końca już dobry tydzień temu:(
    Fajnie jest spędzać czas z dziećmi.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. słoneczko cioci
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie :) ale ten czas leci...

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpoczywajcie, odpoczywajcie :) Ładujcie baterie na jesienne chłody :) Synuś ciasteczko!!! Mniam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz mi komentarz :)